Japoński masaż Kobido to starożytna technika

która w nieinwazyjny sposób poprawi owal twojej twarzy, ujędrni skórę i wygładzi zmarszczki. To naprawdę działa!

Masaż Kobido wywodzi się z Japonii i przez długie stulecia był pilnie strzeżony i zarezerwowany jedynie dla członków rodziny królewskiej. Dziś ten rodzaj masażu cieszy się coraz większą popularnością na całym świecie jako niezwykle skuteczny, a przy tym naturalny sposób na zniwelowanie oznak upływającego czasu.

Masaż poprawia kontur twarzy, przywracając mu młodzieńczą wyrazistość i zapobiega powstawaniu tzw. chomiczków, jednej z mniej lubianych oznak starzenia. Podnosi policzki, spłyca bruzdy nosowo-wargowe, niweluje opuchliznę. Pomaga zmniejszać worki pod oczami czy opadające powieki. Rozprostowuje lwią bruzdę między brwiami i poprzeczne zmarszczki na czole. Sprawia, że skóra staje się bardziej jędrna i promienna. Cały ten proces odbywa się stopniowo, a zmiany są subtelne, choć zauważalne. Z zabiegu na zabieg zyskujesz coraz lepszy wygląd.

Masaż ma działanie

rozświetlające, drenujące oraz liftingujące, dzięki temu, że odbywa się na wielu poziomach:

  • skóry,
  • tkanki podskórnej,
  • tłuszczu,
  • powięzi
  • mięśni.

Dzięki różnym naprzemiennym mniej lub bardziej intensywnym technikom masowania pozwala na zmniejszenie napięcia mięśni mimicznych, dzięki czemu wygładzają się np. kurze łapki w kącikach oczu. Masaż aktywuje też pozostałe, głębiej położone mięśnie twarzy, które dzięki niemu uczą się pracy na nowo, podnosząc owal twarzy. Intensywny ucisk stymuluje produkcję kolagenu i elastyny, dzięki czemu poprawia się jędrność i napięcie skóry.

Z kolei ruch drenujący pomaga odprowadzać z twarzy nadmiar nagromadzonej limfy. Masaż Kobido świetnie działa na opadające powieki. Pobudza krążenie, dzięki czemu skóra staje się lepiej dotleniona i odżywiona. Wprowadza w stan głębokiego odprężenia, relaksując tkanki szyi, twarzy, karku i barków. Masaż Kobido zawiera w sobie również elementy akupresury. Poprzez uciskanie określonych punktów na twarzy możemy stymulować organy wewnętrzne. Dzięki temu zaczynają pracować lepiej i sprawniej. Poprawia się na przykład trawienie. Masaż pomaga też walczyć z napięciami mięśni szczęki, a tym samym z bruksizmem, czyli nieświadomym zgrzytaniem zębami, oraz z bólami głowy. Już godzina masażu rozluźnia spięte okolice żuchwy, a z zabiegu na zabieg przykre objawy, nawet takie jak nawracające migreny, mijają.

Jeśli do tej pory stosowałaś bardziej inwazyjne metody, by zapewnić sobie dobry wygląd, mamy dobrą wiadomość. Wcześniejsze zabiegi medycyny estetycznej nie stoją na przeszkodzie rozpoczęciu przygody z  masażem Kobido:

  • po podaniu wypełniaczy należy odczekać sześć tygodni,
  • po mezoterapii 10 dni (w tym przypadku masaż jest wręcz zalecany, by jeszcze lepiej rozprowadzić rewitalizujące substancje w skórze)
  • botoks nie jest przeszkodą, choć jeśli się mu poddałaś, trudno będzie odczytać rzeczywiste efekty masażu.
  • ostrożnie, jeśli masz cerę naczynkową – zanim podejmiesz decyzję o całej serii masaży, przekonaj się, jak skóra zareagowała po pierwszym. W skrajnych przypadkach Kobido jest niezalecany, ale warto pamiętać, że z zabiegu na zabieg nawet wrażliwa cera będzie się coraz bardziej przyzwyczajała do silnego pobudzania

Upiększające rezultaty widać już po pierwszym masażu Kobido, ale dla pełnego efektu najlepiej jest wykonać ich 6-8, raz w tygodniu. Później warto wykonać zabieg przypominający